nieuczciwy przetarg

Do naszej firmy zgłosił się właściciel dobrze prosperującej firmy. Problem dotyczył przegranego przetargu. Klient postanowił wziąć dość spory kredyt i tym samym zaproponować kwotę, która będzie konkurencyjna (będzie znacząco przewyższała cenę wyjściową). Było to dla niego bardzo ważne, gdyż wygranie przetargu umożliwiłoby dalszy rozwój przedsiębiorstwa.

Coś tu śmierdzi.

Po otwarciu kopert i ogłoszeniu wyników okazało się, że to nie klient wygrał przetarg. Zwycięzcą okazała się inna firma, która  przebiła jego ofertę raptem o kilka złotych. Sprawa wydawała się podejrzana, w związku z czym właściciel firmy zgłosił się do nas z prośbą o pomoc.

Podjęte działania.

Ustaliliśmy, że konkurencyjna oferta została złożona chwilę przed zamknięciem tego etapu procedury przetargowej. Naszym kolejnym zadaniem było zbadanie, czy nie doszło do nielegalnego pozyskania informacji na temat kwoty, jaką w swojej ofercie wskazał klient i ewentualne ustalenie, jakie osoby brały udział w nieuczciwym procederze.